Rafał Wilk na nowym rowerze: „Wierzę, że będzie dobrze”

0
334

Do rozpoczęcia sezonu kolarstwa ręcznego pozostał niecały miesiąc. Zawodnicy kadry solidnie przepracowali ten czas na zgrupowaniach w Hiszpanii. Arkadiusz Skrzypiński na Lanzarote, Rafał Mikołajczyk w Lloret de Mar, Zbigniew Wandachowicz i mistrzowie świata: Renata Kałuża i Rafał Wilk w Andaluzji. Zima była też dla nich czasem na dostosowanie sprzętu. Z Rafałem Wilkiem rozmawiamy po pierwszych treningach na nowym sprzęcie.

Odebrałeś właśnie nowy rower. Za tobą pierwsze treningi. Jakie są twoje pierwsze wrażenia?

Ten sprzęt jest dużo sztywniejszy i sporo lżejszy. Waży mniej niż 10 kg. Pierwsze 50-kilometrów, które na nim przejechałem było bardzo obiecujące. Trening był wyjątkowo przyjemny i szybki. Jechało się bardzo lekko. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało na zawodach, ale jestem nastawiony optymistycznie. Pierwsze, co myślałem po treningu, to „będzie dobrze”.

Zostało trzy tygodnie do rozpoczęcia sezonu. Zaczynasz od razu od cyklu Pucharu Europy EHC. Czy to nie za mało czasu na przyzwyczajenie się do nowego sprzętu?

Nie, jestem o to spokojny. Trzy tygodnie w zupełności mi wystarczy. To odpowiedni czas, żeby przetestować rower na wszystkie sposoby, sprawdzić go na podjazdach, zakrętach, zjazdach. Na szczęście mam już doświadczenie ze zmienianiem sprzętu.

Odbiór takiego roweru zupełnie nie przypomina zakupów w sklepie. Jak to wygląda i czemu trwa cały dzień?

Taki sprzęt jest dostosowywany do indywidualnych potrzeb. Wszystko jest w częściach i wymaga mozolnego montażu poszczególnych elementów. Trzeba np. dopasować położenie manetek. Rzeczywiście zabrało to cały dzień, ale mam nadzieję, że teraz będą już potrzebne tylko kosmetyczne zmiany, z którymi sam sobie poradzę.

Czy współpracując z Carbonbike masz możliwość skorzystania z serwisu technicznego np. podczas mistrzostw świata?

W tym roku mistrzostwa są w Szwajcarii, a tam jest bardzo prężne przedstawicielstwo Carbonbike. Zazwyczaj widuję ich na zawodach, więc sądzę, że będzie możliwość skorzystania z zaplecza technicznego. Jednak w tym sezonie od strony sprzętu powinno być trochę lepiej. Mój trener, Jakub Pieniążek został trenerem kadry i wszystko zmierza w dobrym kierunku. Prawdopodobnie kadra będzie miała człowieka odpowiedzialnego za sprzęt podczas najważniejszych zawodów.

Rower to nie wszystko. Jak oceniasz swoją formę u progu sezonu?

Chyba nigdy nie poświęciłem tyle czasu na zgrupowania, jak w tym roku. Zazwyczaj udaje mi się wziąć udział w jednym. Tym razem są aż trzy i od razu widać poprawę. Porównując sytuację do tej sprzed roku, wydaje mi się, że zyskałem jakiś miesiąc.

Jesteś w świetnej formie praktycznie od poprzedniej olimpiady. Został rok do następnej. Nie obawiasz się, że forma przyszła zbyt szybko i nie utrzymasz jej do Rio?

Dwa lata po igrzyskach były zdecydowanie luźniejsze. Zdążyłem się zregenerować, a teraz przyszedł czas na mocniejszy trening. Nie obawiam się, że najwyższa forma nie przyjdzie na czas. Nad tym wszystkim czuwa Kuba [Pieniążek]. Ufam mu w 100% i wierzę, że będzie dobrze.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here