Rekordowy Półmaraton Warszawski

0
285

9. PZU Półmaraton Warszawski upłynął pod znakiem rekordów. Tradycją imprezy staje się coroczny rekord frekwencji. Tym razem na starcie stanęło 11 215 osób i zdecydowana większość z nich, dobiegała do mety. Najszybciej zrobił to Kenijczyk Victor Kipchirchir, który z czasem 1:00:48 ustanowił nowy rekord trasy. Poprzedni wynosił 1:01:18 i także należał do Kenijczyka. Kipchirchir objął prowadzenie ok. 11-kilometra, a mecie nie krył radości z wyniku:

– Okazałem się dzisiaj szybszy od kolegów. Po to właśnie trenowałem- mówił dziennikarzom.

Szybsza od innych biegaczek okazała się także Kenijka Wanjiku Polline Njeru. Z czasem 1:09:06, pobiła wynik Mary Dibaby z 2008r. Najwyżej sklasyfikowaną Polką była Dominika Nowakowska, podopieczna Fundacji Maraton Warszawski.

– Dzięki wsparciu fundacji jestem dużo spokojniejsza. Pierwszy raz miałam okazję trenować na obozie wysokogórskim w Meksyku. Z dzisiejszego wyniku nie jestem zadowolona, ale to być może dlatego, że jestem jeszcze zmęczona po obozie. Na jego rezultaty muszę trochę poczekać- powiedziała Dominika Nowakowska, dla której półmaraton był kolejnym etapem przygotowań do sezonu letniego i mistrzostw Europy w Zurychu. Półmaraton ukończyła jako ósma kobieta.

Niezadowolony z wyniku był również Wojtek Kopeć, który zajął 11 miejsce w klasyfikacji generalnej i był drugim Polakiem na mecie.

– Chciałem pobiec poniżej 1:05:00 i realizowałem ten plan przez 15km. Tempo biegu było szybkie. Piątkę zrobiliśmy w czasie 15:25, a 10km w 30:47, czyli właściwie biegłem na taki czas, jaki chciałem osiągnąć. Niestety nie utrzymałem tempa na całym dystansie. Ten bieg dużo mnie kosztował- powiedział na mecie Wojtek Kopeć

W zupełnie innym nastroju ukończył bieg zawodnik, który przybiegł ok. 17 minut za Wojtkiem.

– Jest fantastycznie, tylko trochę za ciepło. Wolałbym, żeby było za zimno, niż za ciepło. Trasa była super i bardzo szybka, bo nie było wiatru. Mało zakrętów, jeden podbieg i dużo kibiców. Poprawiłem swój rekord życiowy i jestem zadowolony- powiedział nam Marcin Krasoń, który za dwa tygodnie startuje w maratonie w Rotterdamie.

Natomiast Artur Kern dotarł do mety zachwycony organizacją biegu.

– Jestem zadowolony z wyniku, a Marek Tronina robi świetną robotę. To jest najlepsza impreza biegowa w Polsce- podsumował dziewiątą edycję Półmaratonu Warszawskiego Artur Kern, który zajął najwyższe wśród Polaków, dziesiąte miejsce z czasem 01:05:40. Artur dał się wyprzedzić tylko zawodnikom z Kenii i Etiopii.

 

Wyniki:

Mężczyźni
1. Victor Kitchirchir, Kenia, 01:00:48
2. Moses Bowen, Kenia, 01:01:55
3. Kariuki Peter Wanjiru, Kenia, 01:02:01
4. Kiplagat Milton Rotich, Kenia, 01:02:15
5. Merkebu Birke, Etiopia, 01:03:04

Kobiety
1. Wanjiku Polline Njeru, Kenia, 01:09:06
2. Ware Shure, Etiopia, 01:11:22
3. Svetlana Kudelich, Białoruś, 01:11:49
4. Mzembi Hellen Musyoka, Kenia, 01:11:56
5. Svetlana Stanko, Ukraina, 01:12:09

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here