Wyniki Rafała Mikołajczyka zależą już tylko od niego

1
543

Trzy miesiące, ogromna kwota pieniędzy oraz wsparcie wielu kibiców, przyjaciół i instytucji. To wszystko było potrzebne, by spełnić marzenie Rafała Mikołajczyka o nowym rowerze ręcznym. Kilka dni temu odebrał lekki, profesjonalny sprzęt wykonany z włókien węglowych. Tym samym zakończyły się jego problemy z przygotowaniami do zawodów. Koniec z oklejaniem rąk czarną taśmą, koniec z uzależnieniem od pomocy innych i brakiem możliwości poznania trasy przed startem. Przepaść technologiczna pomiędzy nim, a jego rywalami została zniwelowana.

– Już dwa lata temu wiedziałem, że można tu kupić rower, który zaspokoi moje potrzeby. Niestety nie mogłem sobie na niego pozwolić. Miałem wtedy do dyspozycji połowę potrzebnej sumy, ale wiedziałem, że kiedyś będę miał taki sprzęt. Jestem szczęśliwy, że dzięki zbiórce pieniędzy, na konto fundacji „Sport Jest Jeden” wpłynęły środki pozwalające mi na rywalizację z najlepszymi zawodnikami na świecie. Mam nadzieję, że już nic mnie nie zatrzyma w drodze do Rio, ale najpierw muszę dużo trenować. Liczę, że pierwsze sukcesy przyjdą już na początku przyszłego sezonu- powiedział Rafał Mikołajczyk po odbiorze roweru.

Zakup roweru ręcznego w niczym nie przypomina wybierania sprzętu w sklepie sportowym. Tu wszystko dostosowywane jest indywidualnie. Kilku inżynierów planuje, przesuwa, przykręca, zmienia wysokość wyposażenia. Zawodnik wyjeżdża z siedziby firmy z rowerem, który jest odpowiedzią na jego indywidualne potrzeby i możliwości fizyczne.

– Cieszymy się, że Rafał Mikołajczyk zwrócił się właśnie do nas, a my mogliśmy zaproponować atrakcyjną cenę dostosowaną do polskiego rynku. Jesteśmy małą firmą i chociaż sprzęt produkujemy komercyjnie, to cieszą nas sukcesy zawodników. Realizujemy tu swoją pasję i nie chciałbym, żeby to się kiedykolwiek zmieniło- powiedział Jarosław Baranowski z firmy Carbonbike.

Jej historia rozpoczęła się od produkcji rowerów poziomych dla osób pełnosprawnych. Wtedy, pod koniec lat 80. rowerzyści nie byli jeszcze zainteresowani takimi pojazdami. Był też epizod z rowerami górskimi. Przełom przyszedł, gdy Jarosław Baranowski spotkał się przypadkowo z Ryszardem Morycem. To dla niego powstał pierwszy rower ręczny. Ten znany sportowiec niepełnosprawny niestety już nie żyje, a firma nadal kontynuuje współpracę z parakolarzami. Jednym z pierwszych użytkowników tego sprzętu był Bogdan Król, a potem Arkadiusz Skrzypiński, Zbigniew Wandachowicz. Firma się rozwijała, konstrukcje się zmieniały, pojawili się zawodnicy z zagranicy i nowi dystrybutorzy.

Teraz do zawodników jeżdżących na tym sprzęcie dołączy również Rafał Wilk

– Liczę na to, że nasz rower pomoże mu osiągać sukcesy. Podczas olimpiady w Londynie znaczną część medali zdobyli zawodnicy jeżdżący na naszym sprzęcie. Rafał Wilk jest niesamowitym zawodnikiem. Jego możliwości fizyczne i jego psychika zwycięzcy budzą nasz szacunek. Cieszymy się na tę współpracę- mówi Jarosław Baranowski.

1 KOMENTARZ

  1. Życzę sukcesów, wytrwałości a przede wszystkim bezgranicznej radości z uprawianego sportu. Jesteś świetnym przykładem tego, że gdy coś się kończy to coś się zaczyna – i nie trzeba się załamywać tylko walczyć. Gratuluję i mam nadzieję, że inni wezmę z Ciebie przykład. Wesołych Świąt!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here