Z nowym rowerem może zostać mistrzem

0
607

Zanim kolarz ręczny startujący w kategorii H1 (porażenie czterokończynowe) ruszy na trasę wyścigu musi poświęcić wiele godzin na trening, wykazać się ogromnym samozaparciem, zaradnością i umiejętnością radzenia sobie w najbardziej przewidywalnych sytuacjach. Rafał Mikołajczyk musi zrobić znaczenie więcej i przygotować zapas mocnej taśmy, bez której nie mógłby poruszać swoim przestarzałym wózkiem. Jego rywale jeszcze wypoczywają, gdy on rozpoczyna żmudne przygotowania. Już samo założenie rękawic wymaga wsparcia kogoś z zewnątrz, a to dopiero początek. Do rękawic trzeba jeszcze trwale przymocować rurki i unieruchomić je taśmą.

– Te rurki są niezbędne do kierowania moim rowerem. Mam zrobione przestrzenie, w które je wkładam i za ich pomocą mogę kręcić, wykonywać ruch. Bez nich nie byłoby możliwe napędzanie roweru- mówi Rafał Mikołajczyk

Nie zawsze udaje się uzyskać odpowiednią szybkość, bo to nie jest system przystosowany do zawodów sportowych. Nie ma też mowy o zrobieniu dodatkowej rozgrzewki, czy rozpoznaniu trasy. Przygotowania są zbyt pracochłonne. Zabierają około 30 minut. Niestety nawet najlepiej przytwierdzone rurki nie gwarantują sukcesu. Już na starcie szanse zawodników nie są równe. Oni wyruszają na trasę wypoczęci, Rafał po męczących przygotowaniach. Oni na sportowych, lekkich, wózkach, Rafał na przestarzałym, ciężkim sprzęcie, który nie pozwala na taktyczną jazdę. Wózek, który waży ok. 7kg więcej niż pojazdy konkurencji, najwięcej traci na podjazdach. Przewagę nad innymi można uzyskać tylko w jeden sposób- pokonując zjazdy przy maksymalnej prędkości.

To ryzyko przynosi upadki i kontuzje, to jednak nie jest żadnym problem dla człowieka, który trafił na wózek po pobiciu i zdołał w jednym roku skończyć studia i stanąć na podium Pucharu Europy. Swoimi wyczynami zyskał sobie sympatię kibiców, którzy postanowili mu pomóc i zebrać fundusze na profesjonalny, sportowy handbike. Akcja zataczała coraz większe kręgi. Do zbiórki włączyła się Fundacja Leszka i Jolanty Czarneckich oraz Janusz Bukowski. Ten znany warszawski biegacz od lat pomaga innym. Organizuje też bieg charytatywny „Wybiegaj sprawność”. W tym roku brało w nim udział 500 osób i Marcin Lewandowski. Biegali m.in. po nowy rower Rafała.

Dzięki biegaczom i kibicom kolarstwa ręcznego udało się zebrać większą część potrzebnej kwoty. Brakuje jeszcze 4000zł, by Rafał mógł rywalizować z najlepszymi na równych zasadach.

Akcja zbiórki pieniędzy kończy się 31 października. Pieniądze można wpłacać na konto Fundacji „Sport Jest Jeden” Nr konta 80175000120000000023468298 w tytule przelewu ” Rower dla Rafała”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here